3 sposoby na formację w małżeństwie

Zaktualizowano: 28 wrz

Wersję audio tego tekstu znajdziesz w aplikacji Droga Odważnych


Uśmiechająca się para rozmawia ze sobą

W czerwcu tego roku odbyło się X Światowe Forum Rodzin w Rzymie. W trakcie tego wydarzenia pojawiały się głosy, że brakuje formacji dla małżeństw. Pomyślałem sobie wtedy, nareszcie ktoś to powiedział na głos!

 

Mój znajomy ksiądz zwykł mawiać w kontekście wzrostu: “Albo formacja, albo frustracja”. Miał na myśli ogólny rozwój człowieka, ale dobrze pasuje to do stanu małżeńskiego. Jako mąż wiem, że potrzeba formacji w małżeństwie, ale brakuje powszechnej świadomości tej potrzeby i to nie tylko w Kościele, chociaż tutaj oczekuję zawsze więcej. Dlatego proponuję Ci 3 sposoby na wspólną z żoną formację w Twoim małżeństwie.


Czytaj także: 5 zasad skutecznej kłótni z żoną


W małżeństwie trzeba… rozmawiać!


Nic tak nie działa na kobiety, jak rozmowa, więc nie będzie Ci trudno przekonać do tego żonę. Podczas rozmowy dajecie sobie nawzajem czas, obecność i uwagę. Nie chodzi o zwykłe pogaduchy czy omówienie kwestii organizacyjno-domowych. W naszym katolickim świecie taki rodzaj rozmowy określa się mianem dialogu małżeńskiego i według wielu par jest on w stanie naprawdę wiele zdziałać.


To temat Waszej reakcji ma być przewodni w trakcie tego dialogu. Warto zatroszczyć się o odpowiedni nastrój i, co ważne, tematy do rozmowy. Może być tak, że długo już nie rozmawialiście we dwoje o Waszym małżeństwie i trzeba się do tej rozmowy przygotować. Takimi “gotowcami” mogą być np. uczucia, jakie czujecie do siebie, poruszenie spraw, które są trudne, ale potrzebne do omówienia czy wreszcie docenienie tego, co razem stworzyliście.

Taka rozmowa to oczywiście tylko wstęp do porządnej formacji, ale z odpowiednimi pomocami jesteś w stanie rozpocząć drogę do lepszego małżeństwa!


Czytaj także: WAKACYJNE INSPIRACJE Rodzinne rekolekcje nad morzem? To nie dla mnie...


Rekolekcje dla małżeństw


Wiele wspólnot czy ruchów małżeńskich organizuje rekolekcje dla małżeństw. Obecnie oferta jest naprawdę bogata i jest w czym wybierać. Najczęściej są to spotkania weekendowe, ale zdarzają się dłuższe, np. dwutygodniowe. Nie jestem w stanie wskazać Ci najlepszego miejsca, bo to zadanie dla Ciebie i Twojej żony. Warto jednak spróbować, bo zwykle na takich rekolekcjach można poznać sposoby na dbanie o relację czy więź małżeńską, radzenie sobie z problemami, organizację życia domowego czy chrześcijańskie wychowywanie dzieci. Na pewno poznasz na takim wyjeździe ludzi o takich samych wartościach, ale co ważniejsze z podobnymi trudnościami życiowymi.


Czytaj także: Moje dziesięć i pół sposobu na Boskie relacje


Stała formacja w małżeństwie?


Jeden wyjazd czy nawet regularny dialog nie zastąpią porządnej formacji. Potrzebne jest stałe środowisko wzrostu, gdzie będziecie rozwijać się małżeńsko, odkrywać swoją małżeńską misję, regularnie spotykać się z innymi małżeństwami, które też chcą się nawzajem uczyć i dbać o stały wzrost.


Z czasem być może i wy zapragniecie formować inne małżeństwa i zostaniecie osobami, które prowadzą innych na drodze do lepszego życia z Bogiem. Z początku mogą pojawiać się obawy przy obieraniu takiej drogi, jak np. konieczność dzielenia się swoimi problemami z obcymi czy wymagające tematy do przerobienia. Warto jednak przemóc się, bo po niedługim czasie każdy w końcu zaczyna wchodzić w tryb “wspólnotowy”. Dlatego sam musisz wybrać miejsce, które będzie dla Ciebie i Twojej żony najlepsze dla Waszego wzrostu duchowego i małżeńskiego.


Dla mnie takim środowiskiem wzrostu jest Seminarium Małżeńskie, które powstało jako małżeńska gałąź Drogi Odważnych (męska wspólnota) i Ubogaconej (formacja dla kobiet). Spotykamy się regularnie i staramy się dawać wartość innym małżeństwom.


Najbliższe spotkanie otwarte w ramach Seminarium Małżeńskiego odbędzie już 9 października w Parafii św. Tadeusza na warszawskiej Sadybie. Szczegóły na: www.seminariummalzenskie.pl. Zapraszamy!


119 wyświetleń1 komentarz

Powiązane posty

Zobacz wszystkie

Chcę otrzymywać newsletter!

Dziękujemy za przesłanie!